Treningi EMS i siłowe różnią się od siebie znacznie w wielu aspektach. Aby w pełni zrozumieć, dlaczego warto zdecydować się na elektrostymulację, dobrze jest przyjrzeć się bliżej charakterystyce tych dwóch najpopularniejszych metod budowania masy mięśniowej i wzmacniania oraz wyszczuplania sylwetki. Zobaczmy więc, jakie najważniejsze różnice możemy dostrzec pomiędzy jednymi i drugimi ćwiczeniami!

Ile czasu trzeba poświęcić na ćwiczenia?

W przypadku ćwiczeń siłowych specjaliści zalecają około 3-4 sesji w tygodniu, z których każda powinna trwać około dwóch godzin. Na ćwiczenia musimy więc poświęcić od 6 do 8 godzin w tygodniu. W dzisiejszym świecie, w którym niemal każdy z nas codziennie spędza w pracy 8 godzin, a kolejne dwie poświęca na dojazdy, może stanowić to ogromne wyzwanie.

Jeżeli zależy Ci na świetnie zbudowanej sylwetce, ale nie masz aż tyle wolnego czasu, odpowiedzią są bez wątpienia treningi EMS. Specjaliści zalecają bowiem maksymalnie 1-2 sesje w tygodniu, z których każda trwa zaledwie 20 minut! Masz wątpliwości? Nie wierzysz, że to naprawdę działa? Przyjrzyjmy się więc temu, jakie efekty można osiągnąć za pomocą standardowych ćwiczeń, a jakie dzięki krótkim sesjom elektrostymulacji.

Jakie rezultaty mogę osiągnąć?

Według przeprowadzonych badań ćwiczenie z wykorzystaniem elektrostymulacji pozwala na utratę nadmiaru tkanki tłuszczowej nawet w czasie trzykrotnie krótszym niż w przypadku sesji na siłowni. Trzykrotnie szybszy jest także wzrost siły mięśni. Jednocześnie ćwiczenia z wykorzystaniem elektrod umożliwiają szybką i skuteczną redukcję widocznego cellulitu, co bardzo trudno jest osiągnąć tylko dzięki regularnym wizytom na siłowni. EMS pozwala także na znaczące przyspieszenie metabolizmu, co umożliwia utrzymanie efektów treningu przez dłuższy czas i nie dopuszcza do wystąpienia tak zwanego efektu jojo.

Jak szybko zobaczę rezultaty ćwiczeń?

Tym, co najskuteczniej motywuje nas do dalszej pracy, są widoczne efekty podjętego wysiłku. W przypadku tradycyjnych ćwiczeń łatwo jest się zniechęcić. Na pierwsze, często niezbyt spektakularne efekty możemy tu bowiem liczyć po minimum 12 treningach, czyli po około 3 tygodniach od rozpoczęcia regularnych sesji. W tym czasie w studio fitness spędzimy… od 18 do 24 godzin. W przypadku elektrostymulacji do zobaczenia pierwszych rezultatów potrzebne będzie natomiast od 4 do 8 sesji. W teorii będziemy musieli więc odczekać aż miesiąc zanim zobaczymy wyniki podjętych działań. W praktyce na ćwiczenie poświęcimy w tym czasie… od 80 do 160 minut!

Dodatkowe korzyści

Porównując trening EMS ze standardowymi ćwiczeniami, nie sposób nie zwrócić uwagi na dodatkowe korzyści, jakie gwarantuje nam elektrostymulacja. W odróżnieniu od standardowych ćwiczeń umożliwia ona bowiem przyrost mięśni głębokich i mięśni szkieletowych, czyli tzw. mięśni core podczas każdej sesji. Pozwala także na osiągnięcie idealnej sylwetki bez nadmiernego obciążania stawów i bez ryzyka kontuzji, które na siłowni może być bardzo wysokie – zwłaszcza wówczas, gdy ćwiczymy samodzielnie, a nie pod okiem specjalisty. EMS sprawdza się również w rehabilitacji i pomaga na problemy takie jak bóle pleców czy kontuzje stawów kolanowych czy biodrowych, podczas gdy drugi rodzaj ćwiczeń może mieć działanie terapeutyczne wyłącznie wówczas, gdy wykonujemy je pod okiem doświadczonego fizjoterapeuty.

Z jakim kosztem muszę się liczyć?

W przypadku EMS miesięczne koszty ćwiczenia pod okiem przeszkolonego trenera personalnego zaczynają się już od 400 zł. Cena karnetu może być co prawda niższa, lecz nie mamy wówczas możliwości korzystania ze wsparcia specjalisty. Jeżeli przyjrzymy się ofertom siłowni oferujących ćwiczenie przy wsparciu trenera personalnego, ceny w Warszawie są około trzykrotnie wyższe i zaczynają się od 1200 zł.