Treningi EMS i bieganie to dwie zupełnie różne formy aktywności fizycznej, które pozwalają na wzmocnienie kondycji organizmu. Podczas gdy jedna ukierunkowana jest przede wszystkim na szybkie i skuteczne osiągnięcie pożądanych efektów i ich utrzymanie, druga wydaje się być przeznaczona dla osób, którym przyjemność sprawia po prostu samo bycie w ruchu. Czy oznacza to, że jogging nie sprawdzi się jako metoda na utratę nadmiaru tkanki tłuszczowej i nie powinno być przez nas traktowane jako aktywność wspierająca odchudzanie? Jak w porównaniu z tą popularną formą rekreacji wypadają nowoczesne treningi EMS? Sprawdźmy!

Ile czasu muszę poświęcić, aby zobaczyć wymierne efekty swojego wysiłku?

Treningi EMS wykonuje się od jednego do maksymalnie dwóch razy w tygodniu, przy czym jeden powinien trwać nie więcej niż 20 minut. To znacznie mniej niż w przypadku biegania. Tu zaleca się bowiem, aby jedna sesja trwała nie mniej niż 40 minut, choć może być ona znacznie dłuższa. Osoby startujące w maratonach ćwiczą nawet po kilka godzin dziennie, choć nie zawsze ograniczają się wyłącznie do samego biegu. Sesje joggingu powinno się wykonywać 4 razy w tygodniu.

O ile w przypadku ćwiczeń wspomaganych przez elektrostymulację wystarczy nam zaledwie miesiąc, aby zobaczyć pierwsze efekty w postaci utraty nadmiaru tkanki tłuszczowej i uwidocznienia się coraz silniejszych mięśni, o tyle w przypadku joggingu trudno mówić o widocznych rezultatach. Oczywiście osoby biegające dużo i długo mają widocznie umięśnione nogi, lecz podczas truchtu i sprintu pracują właściwie tylko one. Utrata tkanki tłuszczowej w przypadku tego typu aktywności jest znacznie wolniejsza, a przez to mniej widoczna, co może zniechęcić nas do kontynuowania wysiłków.

Czy to tylko sposób na odchudzanie?

Bieganie ze względu na małą widoczność zauważalnych efektów nie jest zbyt dobrą aktywnością dla osób, którym zależy przede wszystkim na spaleniu nadmiaru tkanki tłuszczowej. Oczywiście regularny jogging buduje naszą wytrzymałość i kondycję, lecz nie jest w stanie zapewnić nam właściwie żadnych dodatkowych korzyści. Z kolei treningi EMS przeznaczone są nie tylko dla osób chcących po prostu schudnąć i osiągnąć swoją wymarzoną sylwetkę. Sprawdzają się one także wówczas, gdy po dłuższej chorobie czy trudnej kontuzji chcemy powrócić do dawnej sprawności. Ze względu na brak ryzyka kontuzji są całkowicie bezpieczne nawet dla osób, u których problemy ze stawami uniemożliwiają regularny jogging. Co więcej, EMS jest wykorzystywany w rehabilitacji bólów pleców oraz kontuzji w obrębie stawów kolanowych i biodrowych, jak również w regulacji dysproporcji i asymetrii mięśniowych. Pozwala także zredukować widoczność cellulitu, co w przypadku truchtu – choć angażuje on właściwie wyłącznie nogi – jest właściwie niemożliwe. Ponadto ćwicząc z elektrodami do elektrostymulacji, aktywujemy aż 90% masy mięśniowej całego ciała i wzmacniamy mięśnie głębokie i szkieletowe, co pozwala na zwiększenie wytrzymałości i wydajności wysiłkowej całego organizmu. To wszystko możemy osiągnąć w znacznie krótszym czasie, wykonując proste, zróżnicowane ćwiczenia w ekskluzywnym i kameralnym studiu treningu personalnego, jakim jest warszawskie TECHNOBODY. Aby poćwiczyć, nie musimy sprawdzać prognoz pogody ani czekać na zwolnienie się bieżni na siłowni, a dodatkowo do naszej dyspozycji mamy zawsze specjalistę, który dopasuje odpowiedni poziom trudności do naszych możliwości i zadba o prawidłowe wykonywanie każdego z ćwiczeń!