Dlaczego i czy warto jeść warzywa oraz owoce w nieograniczonej ilości?

13 stycznia 2017 22:39 Opublikowane przez Zostaw swój komentarz

img_8471

 

Warzywa i owoce bez wątpienia są źródłem cennych witamin i minerałów, które dała Nam matka Ziemia. Nie tylko powinny, a wręcz muszą znaleźć się w diecie osoby ćwiczącej, czy też mniej aktywnej. Jednak spożywanie ich jest dość kontrowersyjne. Niektórzy twierdzą, że owoce są tak zdrowe, że można jeść je bez limitu – błąd! Natomiast z drugiej strony słyszałam pogląd, że odchudzając się muszą przyjrzeć się ilości spożywanych warzyw, ponieważ TO TEŻ SĄ KALORIE. Mit… Gdzie leży prawda i jak znaleźć równowagę? 

 

SPOŻYWANIE OWOCÓW NO LIMIT – tak czy nie?

Nawet odchudzając się nie może zabraknąć owoców w diecie. Mają masę cennych witamin i minerałów, zaspokajają chęć na sklepowe słodycze (aspekt psychologiczny, jeśli mamy ochotę na batona – lepiej będzie sięgnąć po owoc) i bez wątpienia są mega zdrowe. Do zalet należą także takie fakty jak duża ilość przeciwutleniaczy i antyoksydantów – dzięki czemu poprawiają odporność, zapobiegają anemii(np. Szpinak), obniżają zły cholesterol i wiele wiele innych zalet. Niektóre mniej kaloryczne (maliny, truskawki itp.), niektóre bardziej (winogrono, banan). Dlaczego nie można ich jeść ile się chce skoro są tak wspaniałe?

Ponieważ zawierają dużą ilość CUKRÓW PROSTYCH!

Powodują wyrzut insuliny!

 

Zatem ile i jak je przyjmować?

Owoce jemy bezpiecznie do godziny 16.00 i dawka ich nie powinna przekraczać 350g na dzień. Najlepiej podzielić sobie na dwie porcje. Ja zwykle zjadlam do pierwszego śniadanie 200g, do drugiego 150g lub odwrotnie 🙂

WYJĄTEK! Po treningu można zjeść owoc niezależnie od pory. Wynika to z faktu, że potrzebujemy dostarczyć jak najszybciej posiłek organizmowi, a cukier dociera najszybciej do krwi.

 

WARZYWA NO LIMIT – czy można?

TAK! Ktoś powie – ale warzywa też mają kalorie. Co z tego? Kaloria kalorii nierówna! Warzywa nie zawierają cukrów, jedynie nieprzyswajalne węglowodany. Oznacza to, że organizm ich nie wchłania tylko wydala. To właśnie warzywa możemy podjadać między posiłkami – jeśli jesteśmy głodni. Niektóre warzywa mają tzw. ”ujemne kalorie” np. seler. Oznacza to, że organizm zużywa więcej energii do strawienia, niż faktycznie kalorii to warzywo posiada. Jedyne warzywa, których kaloryczność należy wliczyć do bilansu dziennego to WARZYWA STRĄCZKOWE np. fasola, bób, groch itp.

Jest jedno ale…

Należy pamiętać, że warzywa zawierają BŁONNIK. Jest on oczywiście bardzo dobry; wspomaga pracę jelit, procesy trawienne, odchudzanie itp. Przy jedzeniu dużej ilości warzyw – należy pamiętać o przyjmowaniu dużej ilości wody, ponieważ może to się skończyć ładnie mówiąc… dłuższą wizytą w toalecie. Natomiast u osób wrażliwych zbyt duża ilość błonnika, mimo wody może powodować problemy trawienne, wzdęcia i gazy.

 

Jaki jest wniosek?

Owoce – określona ilość KAŻDY 😉
Warzywa – kwestia indywidualna! Jeśli ktoś dobrze się czuje, może jeść sporo. Ja zjadam góry warzyw, nigdy nie wliczam(oprócz strączkowych), nigdy się źle nie czułam i schudłam 15 kg;) Natomiast jeśli pojawiają się wyżej wymienione problemy – zalecam obciąć ich ilość tak, aby czuć się dobrze. Nie ze względu na to, że od warzyw można ”przytyć” :D. Co innego 150kcal z papryki(przy okazji powodzenia w zjedzeniu aż takiej ilości, by do 150kcal dobić), a co innego zjedzenie 150kcal z ryżu, czy tłuszczu;) Dziękuję! Mam nadzieję, że artykuł się przydał:D




Dodaj komentarz