Błędy popełniane przez fit kobiety

13 stycznia 2017 22:29 Opublikowane przez Zostaw swój komentarz

image-7-1

 

W dzisiejszym artykule chciałam poruszyć problemy, jakie popełnia wiele kobiet i jakie popełniałam ja sama i dużo czasu(zbyt dużo) zajęło mi, aby dowiedzieć się, że robię źle. Przed tym – mam nadzieje przestrzec Panie, które dopiero zaczynają, jak i te, które często robią źle nieświadomie. Błędy popełniane są z różnych powodów. A to niewystarczająca ilość wiedzy, a to ”ktoś coś powiedział” – czyli tak zwane mity krążące po siłowniach od wszechwiedzących ”znawców”, którzy znają się na rzeczy jak wilk na gwiazdach. Pragnę, aby Wasze cele i efekty były widoczne w możliwie jak najkrótszym czasie. Eliminując podstawowe błędy przyczyniamy się do szybszego osiągnięcia celu i możemy skrócić naszą drogę o bardzo długi odcinek 🙂

 

1. Kobiety boją się ciężaru

 

3/4  Pań, które kupują karnet na siłownie mają cel – SCHUDNĄĆ! Wykonują cardio, co oczywiście jest potrzebne dla wysmuklenia sylwetki, ale za nic w świecie nie chcą podjąć się wyzwania jakim jest SZTANGA z obawy, że zaczną wyglądać jak facet. Czy wiecie, że nawet nie większość, a wszystkie wyrzeźbione ładnie kobiety z okładek ćwiczą ”jak facet” równie ciężko, a nadal zostają kobietami? I do tego mają przepięknie zarysowane sylwetki. Kochane, musicie zrozumieć jedną rzecz. Budowa mięśni jest bardzo bardzo trudna(szczególnie dla kobiet, które nie mają hormonu anabolicznego). Aby mięsień miał szanse się ROZROSNĄĆ trzeba mu dawać dużo jedzenia – być na tzw ”masie” czyli jeść więcej kalorii niż potrzebuje nasz organizm. Tylko wtedy mięsień ma szansę się rozbudować, a i tak jest to długotrwały i czasochłonny, mozolny proces, bo w rok można zbudować od 2 do 4 kg suchej masy mięśniowej(a masy tłuszczowej można nabrać w rok i 100kg jak się ktoś postara). Tak więc, jeżeli odchudzacie się, czyli jecie mniej niż ustawa przewiduje NIE MA ABSOLUTNIE ŻADNYCH SZANS na to, abyście mięśniowo stawały się większe. Natomiast ćwiczenia siłowe są potrzebne, aby skóra, która zostaje po odchudzaniu(np. w okolicy brzucha) stawała się elastyczna. Bez ćwiczeń siłowych mimo, że będziecie szczupłe to nadal obwisłe:(. Dla ciekawostki, wiecie, że np. z Chodakowską również ćwiczy się siłowo? TAK!! Tylko ćwiczenia są skonstruowane tak, że jest to obciążenie naszego własnego ciała. Im więcej ktoś go ma – tym więcej dźwiga;) A przecież z Ewą tyle kobiet (i to często bardzo puszystych) chudnie.

 

2. Kobiety boją się jedzenia

 

Jak problemu opisanego w pierwszym punkcie na szczęście nigdy nie miałam, tak z tym, który opisuję teraz walczyłam bardzo długo. Często przychodząc na siłownie mamy już rozpisane plany dietetyczne od dietetyka, co się chwali, bo dieta to około 70 procent sukcesu. Natomiast pojawia się kolejna obawa. Obsesyjnie boimy się kalorii! Myślimy, że jak zjemy 100kcal więcej niż mamy rozpisane to nasz cel treningowy nie zostanie osiągnięty, a co najgorsze zostanie ZEPSUTY i przytyjemy! Moje Drogie Panie. To tak nie działa. Aby przytyć pół pilo należy zjeść 3,5 tys. kcal więcej niż wynosi zapotrzebowanie kaloryczne. Czujecie to? 3,5 tys. kcal!!!!!!!!!! To jest bardzo bardzo dużo. Oczywiście śmieciowym żarciem można zapchać się bardzo szybko, przykładowo są to np. dwie pizze, ale czy wyobrażacie sobie zjeść 3,5 tys. kcal w zdrowych produktach? Jest to np. 10 toreb ryżu!!! Nie sądze, aby któraś kobieta była w stanie zjeść tyle – bo i zawodowi kulturyści, którzy muszą tyle jeść mają problem:) Ponadto będąc długo na redukcji, spowalniamy swój metabolizm(który RZĄDZI odchudzaniem). A czym można go dodatkowo nakręcić? Właśnie jedzeniem:) Dorzucając więcej jedzenia dajemy organizmowi powód do trawienia, czyli do działania. Poza tym to jest mądry gość i ciężko go oszukać. Im więcej ma jedzenia – tym więcej ma energii – tym chętniej ją oddaje na zewnątrz(w postaci niechcianego tłuszczu). Im mniej ma jedzenia – tym mniej ma energii – boi się, więc ją magazynuje(w postaci niechcianego tłuszczu w okolicach bioder i brzucha np.) Te oba schematy  działają oczywiście wtedy, gdy jesteśmy osobami aktywnymi fizycznie, a nie siedzącymi przed telewizorami:).

 

3. Machanie hantelkami

 

Bardzo długo robiłam ten błąd. Przychodziłam bez planu treningowego i siadałam sobie po kolei na każdej maszynie, wykonując po kilka powtórzeń – oczywiście wszystko na całkiem inne partie mięśniowe. Nie miałam odpowiedniej wiedzy i nie zwróciłam się o pomoc do nikogo(bo po co) i ćwiczyłam to, co popadnie – niestety bez żadnych efektów. Jedyne co osiągnęłam to stan głębokiej frustracji, bo w moim ciele nie zmieniało się nic. Dlatego przychodząc na siłownie warto zacząć współpracę lub jeśli nie mamy tyle grosza – wykupić plan treningowy, który będzie dopasowany do naszych indywidualnych potrzeb(co ustala się na konsultacji), stosować się i ćwiczyć tak, aby przynosiło to efekty.

 

4. Robienie ciągle jednej partii ciała 

 

Często kobietom (w tym mi) zależy na pięknie wyrzeźbionym i płaskim brzuchu i aby osiągnąć to, ćwiczą go codziennie – wierząc ze spali to tkankę tłuszczową i im więcej, tym lepiej. Jest to błąd. O tym jak prawidłowo ćwiczyć brzuch pisałam już w poniższym artykule

Natomiast następny błąd tego typu polega na tym, że kobiety często robią np. tylko pośladki, dlatego, że ramion się boją – by nie wyglądać jak facet (trochę punkt pierwszy się kłania).
Tak jak śmieszny jest stereotyp ”bociana” u mężczyzn ,którzy uważają, że nie muszą robić nóg – tak samo kobiety robiące tylko nogi, a nie robiące górnych partii mięśniowych po jakimś czasie będą wyglądać śmiesznie.
Wyobraźcie sobie taką kobietę która ma piękny, wręcz koński poślad kształtem przypominający Beyonce, a skóra na ramionach nadal wisi i można ją naciągnąć jak z Warszawy do Szczecina. Dość nieproporcjonalny i nieatrakcyjny widok. Poza tym nie wolno robić ciągle tej samej partii mięśniowej, bo prowadzi to do monotonii i braku progresu. Robiąc w ten sposób nie dajemy szansy mięśniom na regenerację, a brak regeneracji oznacza osiągnięcie celu dokładnie odwrotnego od zamierzonego – czyli palenie włókien mięśniowych, na które pracujemy, aby były kształtne i jędrne. A chyba nikt nie chce cofać się wstecz. Wręcz przeciwnie:)




Dodaj komentarz